Opis produktu

ZESZYT I
(…) Chrześcijańska koncepcja stworzenia jako pewnego rodzaju holistyczna, przekraczająca granice jednej dyscypliny, wizja genezy świata od połowy XIX wieku stała się przedmiotem krytyki ze strony przyrodoznawstwa. Posiłkując się przede wszystkim teorią Darwina, wykazywano zasadniczą sprze-czność między stworzeniem świata a ewolucją jako dwoma konkurencyjnymi opisami jego powstania. W ostatnich latach, za sprawą Dawkinsa i Dennetta, dyskusja ta ponownie ożyła: w szczególności Dawkins krytykował wszelki kreacjonizm jako zmyślenie religii. Według niektórych lekiem na tę czka-wkę po dziewiętnastowiecznym scjentyzmie może być właśnie Tomaszowa koncepcja stworzenia. Współcześni zwolennicy kreacjonizmu wykorzystują nie tyle samą tezę o stworzeniu świata, ale szereg twierdzeń z nią związanych. Szczególnie ważna dla nich jest metodologia rozważań nad stworzeniem i wykazanie przy pomocy analizy zasady creatio ex nihilo, że teza kreacjonistyczna ma charakter metafizyczny i teologiczny, a nie przyrodoznawczy, toteż nie można jej krytykować ani nawet przeciwstawiać jej argumentów wychodzących od przesłanek formułowanych w biologii. Kto tak robi, przekształca biologię w metafizykę oraz teologię, co jest całkowitym nieporozumieniem, i przenosi w efekcie cały spór na linii ewolucja – stworzenie na płaszczyznę ideologiczną. (…)

(fragment Wstępu Mikołaja Olszewskiego)

ZESZYT II
Problem poruszony przez Tomasza z Akwinu związany jest
więc z fundamentalnym dla myśli chrześcijańskiej zagad-nieniem, a mianowicie stworzeniem świata. Zagadnienie to szczegółowo zostało omówione w kwestii trzeciej. Kwestia czwarta stanowi niejako jej dopełnienie. O ile jednak dziewiętnaście artykułów kwestii trzeciej koncentruje się przede wszystkim na mocy stwórczej Boga, o tyle – co widać już na podstawie tytułów – dwa artykuły kwestii czwartej dotyczą wyłącznie stworzenia materii.
Ze znaczenia tego tematu zdamy sobie sprawę wówczas, gdy
uzmysłowimy sobie, że chrześcijaństwo to nie tylko religia, ale także prefilozoficzna wizja rzeczywistości mająca swoją specyfikę, i względem pogańskiego antyku będąca całkowitym novum. Pojęcie stworzenia świata ex nihilo jest tego najlepszą egzemplifikacją.
Pytanie, czy świat został ukształtowany z pierwotnego amorficznego tworzywa koegzystującego odwiecznie z Bo-giem oraz czy ukształtowanie to nastąpiło momentalne, czy też odbywało się etapami, implicite zakłada takie kwestie jak wolność Boga, konieczność aktu stwórczego oraz związany
z nim emanacjonizm, tzn. pogląd, wedle którego wszystkie byty wyłoniły się z Boga.
Chrześcijaństwo odrzuciło przyjmowaną powszechnie przez filozofów starożytnych tezę, jakoby z niczego nic nie mogło powstać.
Bóg chrześcijan ma moc, by powołać do istnienia coś, czego nie ma. Czym innym jest stwarzanie, czym innym zaś tworzenie. To pierwsze nie zakłada żadnego substratu, to drugie taki substrat zakłada. Osobnym pytaniem było, czy najpierw Bóg stworzył materię, a następnie uformował z niej konkretne byty, czy też od razu je stworzył.

(fragment Wprowadzenia do kwestii IV Andrzeja I. Dumały)